sobota, 7 listopada 2015

Rozproszenie

Piękno w szumiącym wiatru podmuchu
Otacza palce półprzeźroczyście
Spowija mnie mgłą srebrzystą w bezruchu
Gdy z drżących włosów wyplątujesz liście

A krople deszczu lecą cichutko
Zmywają całe z warg przerażenie
Przenikam przez ściany wyśpiewując "jutro"
Strząsam w strumyki mych włosów drżenie

Owijam i słucham setek strun brzmiących
Tańczę w kryształach, niczego nie szukam
A ten wiatr, co wciąż szumiał, tak nagle rwący
Nigdy tak mocno w me drzwi nie stukał

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz