Czy to przesądzone być tam gdzie się jest?
Przecież można skakać
po dwa schodki na raz
A potem czekać jedynie na śmieć
I gadać do siebie , że to tamta rana
Choć zaschnięta i
stara
przy skoku rwie , z nóg zwala
Czy przesądzone są te wszystkie kroki w przód?
A gdyby tak po prostu cofnąć się o chwilę
Albo i o dłużej, może i o rok
metrowe upadki pozmieniać na mile
Czy przesądzona jest ta trwająca chwila ?
A może polecę tym balkonem w dół
I rozłożę ręce nad
dywanem traw,
Zanim mnie pogrzebie grząskich piasków muł
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz